czwartek, 25 października 2012

Cienie Inglota i makijaż


Ostatnio kupiłam sobie 3 cienie do powiek z firmy Inglot, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Są to okrągłe wkłady do paletki, którą mam zamiar sobie niebawem kupić. Paletka magnetyczna na 20 cieni kosztuje 32 zł i właśnie na nią się czaję. Na opakowaniu nie znalazłam gramatury, a ich przydatność to 18 miesięcy od momentu otwarcia.





A oto moje kolory:
402 pearl jest to piękny brązowy kolor doskonały zarówno na całą powiekę jaki i w jej załamanie (często porównywany do cienia Satin tope z MACa)




397 pearl jest to cień w kolorze różowo-łososiowym doskonały na całą powiekę (często porównywany do cinia Naked lunch z MACa)





395 pearl jest to pięknie rozświetlający cień (przypominający Shroom z MACa)





A oto makijaż wykonany tymi cieniami, Na całą powiekę 397, w załamaniu oka 402, a w kąciku oka 395.





I jak wam się podoba? Macie te cienie? Jak wam się sprawdzają?

4 komentarze:

  1. 402 Pearl to mój pierwszy cień z Inglota :). Teraz mam ich też niewiele, bo 9, w tym pigment, ale uważam, że są świetnej jakości!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyglądają, jak będę się zaopatrywać, skuszę się na któryś z tych kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny makijaż, świetne cienie. :)

    OdpowiedzUsuń